Awesome

15 01 2012

Napadało dużo śniegu. Dużo dużo zimnego, zamarzającego śniegu. Na drogach jest bardzo bardzo, cholernie ślisko. Ale to nic, że lód pokonał Jettę, bo tatuś zapłacił i podarował winy.

Kupiłam ładne buty. Ładne, ŁADNE buty. Całkiem niedrogie i bardzo ładne – to korzyść. Ale to nic, że nie umiem w nich chodzić, bo mam czas na naukę do dwudziestego lutego.

Mama zmusiła mnie do kupna czapki. Tak, czapki. I tutaj nie znajduję żadnego “to nic”, bo w czapkach wyglądam jak niewydarzony plemnik bez witki. Przynajmniej będzie mi ciepło…. może. Kiedy mam ją na głowie siedząc w kuchni, faktycznie całkiem ciepło jest.

Siedzi mi ciągle na poddaszu psychiki coś jakby jakiś taki Strach. Jakiś taki upierdliwy mały Straszek, który wbija mi w ściany pazury i przeciąga nimi hałaśliwie w dół i ciągle przypomina o swoim istnieniu cichym narzekaniem. Mimo, że zupełnie nie wiem jak się go pozbyć, bo nawet nie wiem skąd pochodzi, żeby wykopać go tam z powrotem, to jakoś Dobry Humor panosząc się w salonie przyćmiewa te drapiące narzekania z poddasza, zagłusza je głośną muzyką i przyznam, że jest całkiem ok. Chociaż jeszcze sny upierdliwie mącą mi we łbie, tak że chwilami zastanawiam się ile jeszcze zdrowego rozsądku zostało mi w słoikach na spiżarnianych półkach, żeby je ignorować. I chociaż są na prawdę – serio – kompletnie nieznośne, bo ładują mi prosto w mózg strzały zalane trucizną przygnębiających rozmyślań, które atakują na całe 10 sekund po przebudzeniu, mimo to jest… FAJNIE.

Jest dobrze i nie zamierzam tego zmieniać, więc jeśli ktoś chciałby w lutym napisać mi, że wygrałam 30 tysięcy i staż w konkursie na reportaż, albo że do tego jeszcze dostanę kolejną premię i podwyżkę, to na prawdę, na prawdę się nie obrażę. Natomiast jeśli ktoś sądzi, że zepsuje mi wszystko, co sobie starannie w tym niespełna dwudziestoletnim mózgu przez ostatni czas wybudowałam, zdecydowanie radzę zaniechać misternych planów, bo wszelkie życiowe utrudnienia zamierzam umieszczać w najbardziej odizolowanym od świata miejscu.

Mam to w dupie.

 

PS. Jeśli ktoś ma ochotę na starsze teksty, zawsze można poprosić. 

Każdy tekst zamieszczany na tym blogu jest mojego autorstwa [Karolina Łużniak]. Wszelkie prawa do tekstów są zastrzeżone, a kopiowanie zakazane.

 


Działania

Informacja

2 odpowiedzi

15 01 2012
a

dlaczego zablokowałaś stare posty?

16 01 2012
dearjohny

bo na świecie jest za dużo plagiaciarzy, a użeranie się z nimi za bardzo mnie stresuje

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.